"To zmiana o 180 stopni". Co reforma Państwowej Inspekcji Pracy oznacza dla pracownika?

biuro spotkanie praca shutterstock_2745673337
Prezydent podpisał nowelizację ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy i skierował ją do TK
Źródło wideo: Kancelaria Prezydenta
Źródło zdj. gł.: wahjul/Shutterstock
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wprowadza rewolucyjne zmiany w prawie, choć nie rozwiązuje w pełni dotychczasowych problemów systemu - ocenił w rozmowie z tvn24.pl prawnik, ekspert prawa pracy Sebastian Kryczka. Dodał, że mimo iż nowe przepisy znacząco wzmacniają ochronę pracowników, "skarga do PIP powinna zawsze pozostawać rozwiązaniem ostatecznym".

Od 8 lipca 2026 roku Państwowa Inspekcja Pracy zyska nowe uprawnienia - inspektorzy będą mogli stwierdzać istnienie stosunku pracy w drodze decyzji administracyjnej, gdy zawarta umowa cywilnoprawna w rzeczywistości spełnia przesłanki umowy o pracę.

- To zmiana o 180 stopni. Nowym uprawnieniem urzędu będzie bowiem możliwość stwierdzenia w drodze decyzji, istnienia stosunku pracy, w sytuacji kiedy zawarto umowę cywilnoprawną lub kiedy osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy - przekazał redakcji tvn24.pl Sebastian Kryczka, prawnik i ekspert prawa pracy.

Dodał, że reforma wprowadza również możliwość prowadzenia kontroli zdalnych - w całości lub częściowo - co ma usprawnić i przyspieszyć działania inspektorów.

Czytaj też: Apel szefa Państwowej Inspekcji Pracy. Skargi powinny poczekać

Co zmienia reforma PIP

Z punktu widzenia pracowników nowe przepisy nie niosą istotnych zagrożeń. Wydanie decyzji, która przekształca umowę cywilnoprawną w umowę o pracę, nie może być podstawą do jakiegokolwiek niekorzystnego traktowania zatrudnionego.

Oznacza to, że pracodawca nie będzie mógł wypowiedzieć umowy, zwolnić dyscyplinarnie ani w żaden inny sposób represjonować osoby, której sytuacja została uregulowana przez PIP.

Kryczka zaznaczył, że nowelizacja wprowadza też ochronę tożsamości osób współpracujących z inspektorem. Jeśli istnieje obawa, że ujawnienie danych pracownika mogłoby narazić go na negatywne konsekwencje, inspektor będzie mógł wydać postanowienie o zachowaniu jego danych w tajemnicy.

Skarga do PIP to krok ostateczny

Zdaniem Sebastiana Kryczki, zanim pracownik zdecyduje się na złożenie skargi do PIP, powinien w pierwszej kolejności porozmawiać z pracodawcą i uświadomić mu, że zawieranie umowy cywilnoprawnej w warunkach właściwych dla stosunku pracy stanowi wykroczenie określone w art. 281 Kodeksu pracy.

- Skarga do PIP zawsze jest rozwiązaniem ostatecznym ponieważ w przeważającej części przypadków uruchamia postępowanie kontrolne u pracodawcy - podkreślił ekspert. Nowe przepisy nie zmieniają trybu składania skarg – nadal można je wnosić pisemnie, elektronicznie, faksem, telegraficznie lub ustnie do protokołu.

Pracownicy, którzy zdecydują się zgłosić nieprawidłowości, zyskają szczególną ochronę przed działaniami odwetowymi ze strony pracodawcy. Jeśli w wyniku kontroli ich umowa cywilnoprawna zostanie przekształcona w umowę o pracę, pracodawca nie będzie mógł w żaden sposób pogorszyć ich sytuacji zawodowej.

Inspekcja przyjrzy się fikcyjnym umowom cywilnoprawnym

Reforma ma realnie ograniczyć zjawisko fikcyjnych umów cywilnoprawnych, choć - jak zastrzega ekspert - nie wyeliminuje go całkowicie.

- Problemem jest niezmieniona od lat definicja stosunku pracy, która nie jest do końca precyzyjna i sama w sobie w sposób oczywiście niezamierzony może przyczyniać się do patologicznego zjawiska nadużywania umów prawa cywilnego - wyjaśnił.

- Znacznie skuteczniejsza walka z nielegalnie zawieranymi umowami cywilnoprawnymi byłaby możliwa gdyby obok reformy PIP doszło do zmodyfikowania definicji stosunku pracy lub przynajmniej doprecyzowania poszczególnych pojęć, które się na tą definicję składają - zwłaszcza dotyczy to kierowniczej roli podmiotu zatrudniającego - podsumował.

Reforma PIP - najważniejsze zmiany

Nowe przepisy dadzą Państwowej Inspekcji Pracy prawo do przekształcania umów cywilnoprawnych - np. zleceń czy B2B – w umowy o pracę, jeśli w praktyce spełnione są warunki stosunku pracy, czyli wykonywanie obowiązków osobiście, pod kierownictwem i w określonym miejscu oraz czasie.

"Nie oznacza to, że inspektorzy będą mogli dowolnie zmieniać umowy. Nowe przepisy chronią prawa wszystkich stron. Okręgowy inspektor pracy będzie mógł wydać decyzję o przekształceniu umowy wyłącznie w sytuacjach określonych prawem, po przeprowadzeniu kontroli i spełnieniu określonych warunków" - wyjaśniło w komunikacie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Jeśli inspektor pracy stwierdzi nieprawidłowości, w pierwszej kolejności wyda polecenie ich usunięcia. Oznacza to, że wyznaczy termin na zawarcie umowy o pracę lub dostosowanie warunków współpracy tak, aby były zgodne z przepisami prawa.

Dopiero w przypadku niewykonania tego polecenia inspektor Państwowej Inspekcji Pracy może wystąpić do Okręgowego Inspektora Pracy z wnioskiem o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę.

Zarówno pracodawca, jak i pracownik mają prawo odwołać się od takiej decyzji do sądu pracy. Wniesienie odwołania wstrzymuje jej wykonanie do czasu wydania prawomocnego orzeczenia.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: