TVN24 | Białystok

Usłyszał zarzut kradzieży rzeźby z Rynku w Zamościu, gdy wyszedł z aresztu miał ukraść drugą 

TVN24 | Białystok

Autor:
tm/
tam
Źródło:
tvn24.pl
Po tym jak usłyszał zarzut kradzieży rzeźby jaszczurki, miał wrócić na starówkę i ukraść kolejną (materiał z 22.09.2021)
Po tym jak usłyszał zarzut kradzieży rzeźby jaszczurki, miał wrócić na starówkę i ukraść kolejną (materiał z 22.09.2021)KMP Zamość
wideo 2/5
KMP Zamość

51-letni mieszkaniec Lublina areszt opuścił w sobotni wieczór. Wcześniej usłyszał zarzut kradzieży dwóch rzeźb ze starówki w Zamościu (województwo lubelskie) - krasnala i jaszczurki. Ta ostatnia stała na parapecie obok drugiej jaszczurki. Pierwsza jeszcze nie wróciła na miejsce, gdy z parapetu zniknęła druga. Znaleziono ją w niedzielę przy 51-latku.

Wszystko zaczęło się w czwartek (16 września) w nocy, kiedy to funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei, zauważyli że na jednym z peronów dworca w Zamościu stoją dwie torby. Okazało się, że w środku był m.in. telefon, elektronarzędzia oraz dwie rzeźby z brązu przedstawiające krasnala oraz jaszczurkę.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Policjanci, którzy zjawili się na miejscu rozpoznali w figurkach te, które stały na zamojskiej starówce. Mundurowi zabezpieczyli bagaże i odjechali. Po kilkunastu minutach wrócili jednak na stację, bo pojawił się tam mężczyzna szukający pozostawionych wcześniej toreb.

Wyszedł w sobotę wieczorem. W niedzielę otrzymali kolejne zgłoszenie kradzieży

51-latek został zatrzymany kilka minut po zgłoszeniu KMP Zamość

Właścicielem bagażu okazał się 51-latek z Lublina. Mężczyzna był pijany. Został zatrzymany i usłyszał zarzut kradzieży. 51-latek nie trafił do aresztu tymczasowego i w sobotę wyszedł na wolność.

Kilkanaście godzin później, w niedzielę, policjanci zostali poinformowani o kolejnej kradzieży rzeźby. Tym razem łupem złodzieja padła jaszczurka z brązu, która stała obok tej wcześniej ukradzionej z parapetu.

- Dyżurny, przypuszczając że kradzieży ponownie mógł dokonać ten sam mężczyzna, natychmiast przekazał tę informację patrolom - mówi starszy aspirant Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Kilka minut później, wypuszczony dzień wcześniej z aresztu, 51-latek był już w rękach policji. Miał przy sobie torbę podróżną, a w niej skradzioną figurkę jaszczurki. Jej wartość oszacowano na 2,5 tysiąca złotych.

- Pracujący nad sprawą policjanci ustalili też, że 51-latek również włamał się - w nocy z soboty na niedzielę - do lodówki w ogródku restauracji na zamojskiej starówce. Zabrał z niej kilkadziesiąt butelek piwa, a z szuflady restauracyjnego kredensu - sztućce oraz drewniane koszyczki. Wartość poniesionych strat właściciel restauracji wycenił na kwotę ponad 800 złotych - opowiada policjantka.

Tak wygląda pierwsza ze skradzionych jaszczurek. Druga jest identyczna. Rzeźby stały zwrócone do siebie na hotelowym parapecieLubelska Policja

Mężczyzna w momencie zatrzymania znów był pijany. Miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Ponownie trafił do policyjnego aresztu.

Kolejne zarzuty kradzieży i decyzja o tymczasowym areszcie

We wtorek (21 września) 51-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Zamościu, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży figurki oraz kradzieży z włamaniem do restauracyjnej lodówki.

Dodatkowo policjanci znaleźli w bagażach mężczyzny cudze dokumenty. Należą do mieszkańca Lublina.

- Okazało się, że mężczyzna ukradł je na początku września w jednej z lubelskich restauracji, za co też odpowie przed sądem - podkreśla Krukowska-Bubiło.

51-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Za kradzież z włamaniem grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu KMP Zamość
Figurka zniknęła ze starówki w Zamościu

Autor:tm/ tam

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: KMP Zamość

Pozostałe wiadomości