Gdy robiła zakupy, jej samochód sam odjechał i "zaparkował" dwieście metrów dalej

TVN24 | Białystok

Autor:
gp
Źródło:
Lubelska Policja/TVN24
Do mandatu za złe parkowanie wystarczy tylko zdjęcieTVN 24
wideo 2/6
TVN 24Do mandatu za złe parkowanie wystarczy tylko zdjęcie (wideo archiwalne)

Przyjechała na zakupy, a gdy wyszła ze sklepu, jej toyoty już nie było. Zgłosiła kradzież. Policjanci szybko odnaleźli auto. Okazało się, że stoczyło się z parkingu, przejechało przez drogę wojewódzką i zatrzymało się 200 metrów dalej. Kobieta odzyskała samochód, ale i odebrała mandat.

Policjanci z posterunku w Tarnogrodzie (woj. lubelskie) otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu. 41-latka z gminy Biszcza powiedziała, ze zaparkowała samochód i poszła na zakupy. Nie było jej kilkanaście minut. Gdy wróciła, auta już nie było.

"Zaparkowany w krzakach"

Po niespełna pół godzinie w zaroślach mundurowi znaleźli "skradziony" samochód. Jak się okazało, kobieta nie zabezpieczyła swojego auta. Samochód stoczył się w dół. Przejechał w poprzek drogi wojewódzkiej i "zaparkował" w krzakach, w oddalonym o około 200 metrów wysokim urwisku. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

41-latka odzyskała samochód, ale została ukarana mandatem karnym.

Samochód sam odjechał sprzed sklepuLubelska policja

Pamiętajmy, że niewłaściwe zabezpieczenie samochodu może narazić inne osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Zachowajmy podstawowe zasady bezpieczeństwa i bądźmy ostrożni na drodze!

Autor:gp

Źródło: Lubelska Policja/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Lubelska policja