Za 30-letnim Mikołajem W., mieszkańcem Suwałk wydano wcześniej list gończy.
"Dzisiaj około godz. 3 nad ranem na przejściu granicznym w Kołbaskowie zatrzymany został ukrywający się przed organami ścigania mieszkaniec Suwałk, za którym został wydany list gończy" - poinformowała podlaska policja.
Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Wjechał w pieszego i uciekł
Tragedia rozegrała się pomiędzy godz. 1 a 2 w nocy z soboty na niedzielę w rejonie skrzyżowania ulicy Kościuszki z Chłodną w Suwałkach. Czarny Mercedes potrącił 31-letniego mężczyznę, który przechodził przez przejście dla pieszych.
Na nagraniu, które opublikował portal Stop Cham, widać, jak kierujący z ogromną prędkością wjeżdża na czerwonym świetle na przejście dla pieszych i uderza w przechodzącego mężczyznę. Kierowca uciekł z miejsca wypadku.
"Kierujący samochodem osobowym marki Mercedes potrącił przechodzącego przez przejście dla pieszych mężczyznę, a następnie uciekł. Niestety, życia pieszego nie udało się uratować" - podała Komenda Miejska Policji w Suwałkach.
List gończy
Prokuratura Rejonowa w Suwałkach we wtorek wydała postanowienie o przedstawieniu ustalonemu 30-letniemu mężczyźnie zarzutu spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca zdarzenia.
"Zarzutu nie można było jednak ogłosić podejrzanemu, gdyż się ukrywa. W związku z tym we wtorek prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Suwałkach o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd w środę (29 lipca) wydał decyzję o aresztowaniu. Po jej uzyskaniu prokurator uruchomił poszukiwania podejrzanego listem gończym" - przekazał w komunikacie prokurator Wojciech Piktel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.
Grozi za to nawet do 20 lat więzienia
Świadkowie wypadku proszeni są o kontakt pod numerami telefonu 112, 47 714 24 03 lub bezpośrednio z Komendą Miejską Policji w Suwałkach.
"Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności, ale w przypadku ucieczki z miejsca zdarzenia kara znacząco wzrasta i może być orzeczona w wymiarze od pięciu do 20 lat pozbawienia wolności" - informuje prokuratura.