Maciej Żywno, wicemarszałek Senatu, czynny strażak ratownik Ochotniczej Straży Pożarnej, były ratownik Grupy Granica: - Długo odzwyczajałem się od myśli, że podczas spaceru po lesie ktoś może się tam ukrywać, że leży pod drzewem i czeka na pomoc. W podlaskim lesie zapisało się cierpienie: po polskiej stronie granicy zmarło około 50 osób. Jak zrozumieć, że w XXI wieku, w cywilizowanym kraju, ludzie umierają w lesie, bo nikt im nie pomógł albo ktoś kolejny raz przerzucił ich przez granicę?
Pastor Krzysztof Flasza, z Kościoła Zielonoświątkowy Zbór "Dobra Nowina" w Białymstoku: - Ta granica ma swój zapach. Widziałem szkielet Abdiego po dwóch miesiącach w lesie. Gdy dwa miesiące po utonięciu otworzyła się trumna, poczułem zapach ciała Cyryla. Mówię o tym głośno, bo niektórzy wciąż twierdzą, że na granicy nikt nie umarł. Ja nie chowałem pustych trumien.