Meksykanie produkowali na podlaskiej wsi metamfetaminę. Będzie dalszy ciąg procesu

Czterej Meksykanie zostali skazani
Mieszkaniec Orli o tym, co widział na posesji wynajmowanej przez obywateli Meksyku
Źródło wideo: tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: PAP/Artur Reszko
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zarówno prokuratura, jak i obrońcy zaskarżyli nieprawomocny wyrok wobec czterech obywateli Meksyku skazanych za prowadzenie we wsi Orla na Podlasiu laboratorium metamfetaminy. Mężczyźni dostali kary od 10 do 11 lat więzienia. Prokuratura chciała od 15 do 17.

Akta sprawy trafiły do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Na razie nie jest jeszcze znany termin rozprawy.

Wyrok pierwszej instancji zapadł pod koniec maja przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Kary to od 10 do 11 lat więzienia, grzywny po 30 tys. zł i świadczenia pieniężne po 4 tys. zł na cel społeczny. Od wyroku odwołała się zarówno prokuratura, jak i obrońcy.

Czterej Meksykanie zostali skazani
Czterej Meksykanie zostali skazani
Źródło zdjęcia: PAP/Artur Reszko

Na ich trop wpadli policjanci CBŚP

Podczas procesu w pierwszej instancji prokuratura wnioskowała o kary surowsze - od 15 do 17 lat więzienia, zaś obrona o uniewinnienie od części zarzutów i możliwie łagodne kary łączne.

Na trop działalności narkotykowej w Podlaskiem wpadli policjanci z łódzkiego oddziału CBŚP. Najpierw obserwowali posesję w Orli, a jesienią 2024 roku weszli na nią wraz z policjantami z Bielska Podlaskiego. Podczas przeszukania znaleziono laboratorium metamfetaminy, w którym zabezpieczono 600 litrów narkotyku w formie płynnej. Z takiej ilości - jak oceniła biegła - można byłoby wyprodukować ok. 800 kg metamfetaminy w formie krystalicznej. Według prokuratury była to produkcja na potrzeby jednego z meksykańskich karteli.

Orla to cicha i spokojna miejscowość
Orla to cicha i spokojna miejscowość
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Jeden przyznał się do winy

Na gorącym uczynku zatrzymano wtedy trzech Meksykanów, a czwartego po krótkim pościgu. Zarzuty, które im postawiono, dotyczyły kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz produkcji znacznej ilości narkotyków. Tylko jeden z oskarżonych przyznał się do winy.

Pozostali kwestionowali zarzuty dotyczące działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Dwaj twierdzili, że zostali zmuszeni do przyjazdu do Polski i pracy w narkotykowym laboratorium.

Zabezpieczono blisko 120 litrów płynnego narkotyku
Zabezpieczono blisko 120 litrów płynnego narkotyku
Źródło zdjęcia: CBŚP

Sołtys myślał, że w beczkach jest bimber

Jeszcze przez zapadnięciem wyroku rozmawialiśmy z mieszkańcami Orli, którzy mówili nam, że Meksykanie widziani byli jak robili zakupy w jednym ze sklepów we wsi.

- Pewna pani z pobliskiej miejscowości chciała się z nimi zaprzyjaźnić, a oni mocno się temu opierali. Trudno powiedzieć, czy to prawda – opowiadał nam Marek Chmielewski, sołtys Orli.

Gdy wszedł (jako tzw. czynnik społeczny) razem z policjantami na teren posesji sądził, że w stojących tam beczkach znajduje się bimber. Potem okazało się, że chodzi o metamfetaminę. Inni mieszkańcy wsi, z którymi rozmawialiśmy mówili nam, że policyjny nalot był ogromny zaskoczeniem, a o tym czy zajmowali się Meksykanie, nikt nie wiedział.

To w Orli Meksykanie produkowali narkotyki
To w Orli Meksykanie produkowali narkotyki
Źródło zdjęcia: tvn24.pl

Zatrzymano też czterech Polaków

Kilka tygodni temu zatrzymani zostali kolejni podejrzani.

To czterej Polacy, którzy - według ustaleń śledztwa Prokuratury Okręgowej w Białymstoku - uczestniczyli m.in. w poszukiwaniu posesji, gdzie później CBŚP zlikwidowało laboratorium metamfetaminy oraz pomagali Meksykanom w zakupie sprzętu i odczynników chemicznych.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: