Leśnicy magazynują lód. Bryły wyglądają jak do budowy igloo, mają jednak inne zastosowanie

Przewożą lód do ziemianek
Nadleśnictwo Szczebra. Leśnicy magazynują lód. Potrzebują go do przechowywania sadzonek
Źródło: Nadleśnictwo Szczebra
Najpierw wycinają bryły lody z zamarzniętej tafli jeziora, potem przewożą do ziemianek i kładą na nich folię oraz trociny. Wiosną trociny są zabierane, a zastępuje je warstwa ziemi, na którą kładzione są sadzonki ze szkółek, które przechowywane są do czasu, aż zostaną posadzone w lesie. Taką naturalną lodówkę mają leśnicy z Nadleśnictwa Szczebra niedaleko Augustowa (Podlaskie).

- Te bryły lodu są po to, abyśmy zatrzymali wiosnę. Teraz jest zimno, ale w kwietniu i w maju temperatury są bardzo wysokie – powiedziała przed kamerą TVN24 leśniczy Urszula Grzybczyńska z Nadleśnictwa Szczebra niedaleko Augustowa.

Leśnicy zamieścili w mediach społecznościowych nagranie, na którym widzimy, jak wycinają z zamarzniętej tafli jeziora bryły lodu. Wygląda to jakby chcieli budować igloo, chodzi jednak o to, że lód jest potrzebny do przechowywania sadzonek drzew, zanim te trafią do wiosennych nasadzeń.

Przewożą lód do ziemianek
Przewożą lód do ziemianek
Źródło: Nadleśnictwo Szczebra

Naturalna lodówka

Bryły lodu przewożone są do wykopanych w ziemi schronów, gdzie przykrywane są folią oraz przysypywane trocinami, które mają pełnić funkcję izolacyjną, aby lód szybko się nie stopił. Gdy przychodzi wiosna i ziemia rozmarza, leśnicy wyjmują sadzonki z gleby na terenie szkółek i przewożą je do ziemianek.

Tam z folii, pod którą leży lód, zabierane są trociny, a kładziona jest warstwa ziemi, a na niej sadzonki. Dzięki temu nie rozpoczną one zbyt wcześnie rozwoju pąków i liści, a ich korzenie nie uschną, co zwiększa szanse na to, że przyjmą się później w glebie. W ten sposób w schronach powstaje naturalna lodówka.

Bryły wycinane są z zamarzniętej tafli jeziora
Bryły wycinane są z zamarzniętej tafli jeziora
Źródło: Nadleśnictwo Szczebra

"Wyrośnie przepiękny las"

- Gleba, która jest narzucana na bryły lodu nasącza się wilgocią, a gdy lód później topnieje, zmienia się w zimną wodę o temperaturze od jednego do pięciu stopni Celsjusza. Gdybyśmy chcieli podlewać sadzonki, to taka woda do podlewania ma 13-15 stopni Celsjusza – wyjaśniała Grzybczyńska.

Przechowywane są w ten sposób sadzonki różnych drzew, m.in. brzozy, sosny czy też świerka. - Wyrośnie przepiękny las - podsumowała leśniczka.

Na bryły kładziona jest folia, a potem trociny
Na bryły kładziona jest folia, a potem trociny
Źródło: Nadleśnictwo Szczebra
OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Tomasz Mikulicz /tok

Czytaj także: