Młodszy inspektor Tomasz Krupa z podlaskiej policji przekazał nam, że w piątek w jednym z mieszkań w Bielsku Podlaskim znaleziono ciało kobiety. Potwierdził to również Adam Naumczuk z Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Dodał, że w sprawie zatrzymana została jedna osoba - to 31-letni syn ofiary.
W sobotę śledczy postawili mu zarzut zabójstwa matki. - Mężczyzna był dwukrotnie przesłuchiwany, przez policję i przez prokuratora. Na policji jego wypowiedzi nie były zbyt logiczne, przed prokuratorem nie przyznał się, stwierdził, że nie było go w mieszkaniu i nie wie, co stało się z jego matką - powiedział prokurator Naumczuk.
Zobaczyły zdjęcie i powiadomiły policję
Prokurator Adam Naumczuk dodał, że policję powiadomiły w piątek sąsiadki, które znalazły w sieci niepokojące zdjęcie.
- Jedna z sąsiadek znalazła na profilu społecznościowym syna zmarłej zdjęcie kobiety zakrwawionej z nożem. Razem z drugą sąsiadką próbowały nawiązać z pokrzywdzoną kontakt, ta nie odpowiadała, więc zawiadomiły dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim - powiedział prokurator.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, znaleźli ciało kobiety. Niedługo później zatrzymali w rejonie sąsiedniej klatki syna pokrzywdzonej. W kwestii zdjęcia na portalu społecznościowym podejrzany twierdzi, że nie wie, jak się tam znalazło.
Leczył się psychiatrycznie
Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. 31-latek będzie go odbywał w szpitalu psychiatrycznym.
Mężczyzna w przeszłości leczył się psychiatrycznie, miał zdiagnozowaną chorobę psychiczną. W momencie zatrzymania miał przy sobie narkotyki, a jego ubranie było ubrudzone substancją przypominającą krew.
Zatrzymywali go z narkotykami
Prokurator Adam Naumczuk stwierdził przed kamerą TVN24, że wcześniej mężczyzna był trzykrotnie zatrzymywany w związku z posiadaniem narkotyków, a śledztwa były umarzane z powodu niepoczytalności.
Prokurator poinformował, że w 2020 roku sąsiedzi zgłosili znęcanie się przez syna nad matką i kobieta również zeznawała. Mężczyzna trafił wówczas do szpitala psychiatrycznego. Wyszedł z niego w 2023 roku, miał kontynuować leczenie poprzez uczęszczanie na terapię.
Autorka/Autor: MAK, tm/tok, tam
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Albert Zawada/PAP