Przyjechała autem na egzamin na prawo jazdy. Nie zdała. Wyjeżdżając zarysowała cudzy samochód
Na policję zgłosił się mieszkaniec Bielska Podlaskiego, który zgłosił, że ktoś mu zarysował auto.
Z ustaleń wynika, że zrobiła to 40-latka, która nigdy nie miała uprawnień do kierowania. Okazało się kobieta przyjechała autem na egzamin na prawo jazdy. Zaparkowała przed szkołą podstawową, w pobliżu wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego i poszła na egzamin. Nie zdała.
Rozkojarzona i zdenerwowana
"Wyjeżdżając z parkingu nieumyślnie zarysowała stojące obok auto, a następnie przestraszona odjechała z miejsca zdarzenia" – czytamy w komunikacie na stronie Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim.
Tłumaczyła, że zarysowała auto, bo była bardzo rozkojarzona oraz zdenerwowana niepowodzeniem na egzaminie.
Nie było to jej pierwsze podejście do egzaminu
"Okazało się, również, że to nie była jej pierwsza próba zdobycia uprawnień, a samochód kupiła sobie z nadzieją, że kiedyś zda egzamin" – informuje policja.
Bielszczanka została ukarana mandatem w wysokości 1020 złotych i 10 punktami za spowodowanie kolizji. Natomiast za kierowanie bez uprawnień będzie tłumaczyła się w sądzie.
Opracował Tomasz Mikulicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Bielsk Podlaski