Dwie nastolatki jechały na jednej hulajnodze. Trafiły do szpitala

Jechały jedną hulajnogą
Przepisy dla osób kierujących hulajnogą elektryczną
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP Bielsk Podlaski
W okolicach stadionu w Bielsku Podlaskim dwie nastolatki jeździły hulajnogą elektryczną, którą pożyczyły od kolegi. Kierowała 14-latka, 15-latka była z tyłu. Obie trafiły do szpitala po tym, jak pojazd się wywrócił.

Policja dostała zgłoszenie we wtorek w godzinach przedpołudniowych. W rejonie stadionu miejskiego dwie nastolatki spadły z hulajnogi. Na miejsce wysłano też karetkę pogotowia.

"Po przyjeździe policjantów okazało się, że 14- i 15-latka jeździły razem jedną hulajnogą elektryczną pożyczoną od znajomego 15-latka. Dziewczyny nie miały kasków ochronnych" - czytamy w komunikacie na stronie Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim.

Jechały jedną hulajnogą. Nie miały kasków
Jechały jedną hulajnogą. Nie miały kasków
Źródło zdjęcia: KPP Bielsk Podlaski

Kierowała 14-latka

Mundurowi ustalili, że jednośladem kierowała młodsza z nastolatek. W pewnym momencie straciła panowanie nad kierownicą i pojazd się wywrócił.

"Obie nastolatki trafiły do szpitala w Białymstoku" - informuje policja i apeluje rozsądek.

Policja: chwila brawury może mieć bardzo poważne konsekwencje

Hulajnoga elektryczna jest przeznaczona do przewozu tylko jednej osoby.

"Przypominamy też o obowiązku używania kasku ochronnego przez osoby do ukończenia 16. roku życia poruszające się hulajnogą elektryczną, rowerem, rowerem z napędem oraz urządzeniem transportu osobistego. Kask ochronny może znacząco zmniejszyć ryzyko poważnych obrażeń podczas upadku. Chwila brawury lub nieuwagi może mieć bardzo poważne konsekwencje" - przestrzegają policjanci.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: