Po pożarze niektóre gatunki mogą wyginąć w Biebrzańskim Parku Narodowym. Będą surowsze kary za wypalanie traw

TVN24 | Białystok

Autor:
tam/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Konferencja w sprawie pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym
wideo 2/8
Konferencja po pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym

Audyt przeciwpożarowy w polskich parkach narodowych i zaostrzenie kar dla wypalających trawy zapowiedział minister środowiska. Na konferencji prasowej poinformował też, że trwa szacowanie strat po pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym.

- Dzisiaj przyjechaliśmy, żeby podjąć prace, zacząć szacowanie i podjąć prace inwentaryzacyjne nad tym, jak duże są te straty tu na miejscu są. Już teraz wiemy, że niestety, ale zagrożone wyginięciem tutaj, na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego są co najmniej dwa bardzo ważne gatunki, które chronimy, czyli cietrzewie i orliki grubodziobe - powiedział na konferencji prasowej Michał Woś, minister środowiska. I dodał, że "jest to duży problem".

"Szczęśliwie nie zapalił się torf"

Minister podkreślał, że pożar strawił ponad pięć hektarów, głównie bagiennych łąk i trzcinowisk. - Szczęśliwie nie zapalił się torf. To jest najważniejsza chyba informacja, bo gdyby zapłonął torf, to mielibyśmy do czynienia z pożarem, który trwałby pewnie co najmniej do jesieni - zaznaczył Woś. Inwentaryzację strat przyrodniczych ma prowadzić Instytut Badawczy Leśnictwa wspólnie z Biebrzańskim Parkiem Narodowym - poinformowała wiceminister środowiska Małgorzata Golińska. - Niezwykle ważne kwestie, które dadzą nam pełen obraz strat, które ponieśliśmy - dodała.

Chcą surowszego karania za wypalanie traw

10 tysięcy nagrody "dla tego, kto wskaże podpalacza". Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym zbada prokuratura.

Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym trwał niemal tydzień. A jego przyczyny ma teraz wyjaśnić prokuratorskie śledztwo. Jedna z hipotez to wypalanie traw i przypadkowe doprowadzenie do tak ogromnego pożaru i zniszczeń, druga to umyślne podpalenie. Woś apelował, by łąk nie wypalać, podkreślał że to działanie nielegalne i "skrajna nieodpowiedzialność". Jednocześnie zapowiedział inicjatywę legislacyjną resortu, zmierzającą do zaostrzenia kar za taki proceder. Przypomniał, że w tej chwili grzywna może maksymalnie wynieść pięć tysięcy złotych. - Uważamy, że to jest za niska kwota i podnosimy tę karę. Chcemy zaproponować, żeby to było 30 tysięcy złotych. To mamy w projekcie przygotowanym przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z resortem sprawiedliwości - mówił Woś. Ma być też obowiązek naprawienia szkody. Chodzi na przykład o prace społeczne, chociażby przy sadzeniu lasu.

Są poruszeni, nie kryją łez i jak mogą wspierają strażaków. "Potrzebuje nas teraz natura i ludzie, którzy o nią walczą!".

Audyt w polskich parkach narodowych

Minister środowiska poinformował też, że we wszystkich polskich parkach narodowych przeprowadzony zostanie audyt przeciwpożarowy.

- W każdym parku narodowym będzie szczegółowa kontrola tego, jak park narodowy zabezpiecza to najcenniejsze dziedzictwo przyrodnicze, które w Polsce mamy. Bo nie może być tak, że państwo polskie w sposób łagodny, nieprzygotowany być może, podchodzi do tak dużych zagrożeń - stwierdził. I dodał: - Musimy chronić najcenniejsze obszary przyrodnicze w Polsce.

Biebrzański Park Narodowy. Zdjęcia przed i po pożarze.

Biebrzański Park NarodowyGoogle

Autor:tam/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Michał Kość/Forum