Uciekał z włączonym "kogutem" na dachu. Pościg zakończyła blokada autostrady

TVN24

Bmw zostało zatrzymane na autostradzie A4KPP Bolesławiec
wideo 2/5

Policjanci drogówki z Bolesławca zatrzymali po pościgu kierowcę bmw, który jeździł po drogach z włączonym niebieskim "kogutem" na dachu. Auto pozornie wyglądało jak nieoznakowany radiowóz, ale dziwne zachowanie 25-latka zwróciło uwagę innych kierowców, którzy zawiadomili policję.

Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o bmw, które na autostradzie A4, z włączoną niebieską lampą błyskową na dachu, dziwnie zmieniał pasy i nie podejmował żadnych czynności wobec kierowców.

Pościg

Patrol drogówki ruszył w kierunku autostrady, ale zanim zdążył do niej dojechać, napotkał auto ze zgłoszenia na bocznej drodze. Kierowca otrzymał sygnały do zatrzymania się. Kiedy wydawało się, że zastosuje się do poleceń policjantów, nagle gwałtownie ruszył i zaczął uciekać.

Pościg z dróg powiatowych szybko przeniósł się na autostradę A4, nitkę w kierunku granicy. - Kierowca podczas ucieczki przekraczał podwójną ciągłą, niewłaściwie zmieniał pasy ruchu, zajeżdżał drogę, licząc, że uda mu się uciec. Dyżurny poinformował policjantów ze Zgorzelca o całej sytuacji i poprosił, aby zablokowali autostradę - mówi Anna Kublik-Rościszewska, rzeczniczka policji w Bolesławcu.

Kilkanaście kilometrów dalej dwa radiowozy ustawiły się w poprzek autostrady, całkowicie ją blokując. Kierowcy kolejno się zatrzymywali. Do korka dojechał w końcu 25-latek w bmw. Kogut na dachu cały czas był włączony. Widząc, co się dzieje przed nim, zatrzymał samochód i próbował uciekać pieszo. Jeden z policjantów ruszył za nim i szybko zatrzymał.

Zarzuty

Młody mieszkaniec Bolesławca został przebadany alkomatem i narkotestem. Był trzeźwy. - Samochód, którym się poruszał, należy do niego. Nie chciał jednak wytłumaczyć, skąd miał niebieską lampę i do czego mu służyła - przyznaje Kublik-Rościszewska.

Mężczyzna nie był notowany, ale w trakcie prowadzonych z nim czynności okazało się, że oprócz przewinień związanych z pościgiem, może mieć na sumieniu również inne sprawy.

- Podejrzany usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz uporczywego nękania. Pierwsze dotyczy pomalowania sprejem ogrodzenia, natomiast w drugim przypadku 25-latek przez kilka miesięcy nachodził małżeństwo z Bolesławca, nękał ich, nagrywał filmiki - tłumaczy policjantka.

W sumie 25-latek usłyszał zarzuty za cztery przestępstwa oraz odpowie za szereg wykroczeń. Grozi mu do pięciu lat więzienia, grzywna oraz utrata prawa jazdy.

Autor: ib/ks / Źródło: TVN24 Wrocław