Węgry bronią Tuska. "Wypowiedział prawdę, którą wszyscy znają"

[object Object]
Według Donalda Tuska system relokacji nie sprawdził się. Jego stanowisko skrytykowała Komisja Europejska tvn24
wideo 2/23

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto z zadowoleniem przyjął w czwartek stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska w sprawie obowiązkowych kwot relokacyjnych. Tusk ocenił, że okazały się one nieskuteczne i podzieliły kraje Unii Europejskiej.

- Napawa radością fakt, że wreszcie jest poważny europejski przywódca, w dodatku przewodniczący Rady Europejskiej, czyli europejski lider numer jeden, który w końcu wypowiedział prawdę, jaką wszyscy znają – oznajmił Szijjarto w rozmowie telefonicznej z agencją MTI. Szef węgierskiej dyplomacji przebywa w San Francisco, gdzie prowadzi rozmowy między innymi z przedstawicielami biznesu. Jak zaznaczył, obowiązkowe kwoty relokacyjne rzeczywiście są nieskuteczne i prowadzą do podziałów, a wymuszanie nielegalnej imigracji jest niebezpieczne.

- Nielegalną imigrację należy powstrzymać, a nie ją organizować. Niektórzy brukselscy biurokraci nieustannie organizują i podsycają nielegalną imigrację. Stwarza to zagrożenie dla Europy i Europejczyków - powiedział. Dodał, że obowiązkowe kwoty relokacyjne są całkowicie sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, europejskimi przepisami i bezpieczeństwem kontynentu.

"Atakują ci, którzy od lat reprezentują ewidentnie błędną politykę"

List Tuska skrytykowała Komisja Europejska, wskazując, że nie zgadza się z jego opinią.

- Teraz w niecny i obłudny sposób atakują Donalda Tuska ci, którzy od lat reprezentują ewidentnie błędną politykę imigracyjną Komisji Europejskiej – powiedział Szijjarto. Podkreślił, że polityka ta stworzyła ogromne zagrożenie dla Europejczyków, gdyż fale imigracji dały organizacjom terrorystycznym świetną okazję do wysyłania terrorystów do Europy.

Tusk w liście do przywódców Unii Europejskiej wskazał, że wprowadzenie systemu kwotowego rozdziału uchodźców okazało się nieskuteczne i podzieliło państwa członkowskie. Zapowiedział też, że zaproponuje "dalsze działania", jeśli do czerwca 2018 roku nie będzie w tej sprawie rozwiązania. Dokument został rozesłany do stolic 7 grudnia, a więc w dniu, w którym Komisja Europejska pozwała Polskę, Czechy i Węgry przed Trybunał Sprawiedliwości UE w związku z niewykonaniem przez te kraje decyzji o relokacji uchodźców. Postanowienie o relokacji do 120 tysięcy uchodźców zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE. Przeciw kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry. Polska i Węgry odmówiły przyjmowania uchodźców w ramach tej decyzji. Czechy przyjęły ich bardzo niewielu.

Autor: kg / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Raporty: